sobota, 27 września 2014 0 komentarze

Rock am Ring, Rock in Rio, Ukraine Woodstock, czyli najlepsze zagraniczne festiwale.

            Na początku chciałbym przypomnieć, że posiadamy facebooka, na którym bardzo dużo się dzieje i serdecznie na niego zapraszam. Przepraszam, że tydzień temu nic się nie pojawiło no ale szkoła itp. Zebrałem się, usiadłem i napisałem o 3 moim zdaniem najlepszych festiwalach zagranicznych. Czyli Rock am Ring, Rock in Rio oraz Ukraine Woodstock. Zapraszam do przeczytania i komentowania.
Facebook: https://www.facebook.com/rockomnia.
To teraz lecimy z festiwalami :D
                                                                 1.Rock am Ring

        Rock Am Ring jest największym festiwalem w Niemczech oraz jednym z największych festiwali Rockowych w Europie. 1 edycja odbyła się już w 1985 roku i trwa do dziś.  Odbywa się on w Nürburgring znajdujący się w zachodnich Niemczech co roku w tym samym czasie czyli w pierwszym weekendzie czerwca (piątek, sobota. Niedziela). Na tym festiwalu są wprowadzone bilety w cenie około 150€ czyli około 610 zł za całe 3 dni muzyki w gronie świetnych wykonawców.  Na festiwal zjeżdża się około 80 tysięcy osób z całej Europy i nie tylko W historii festiwalu wpisane są takie zespoły jak: U2, Huey Lewis and the News, The Alarm, James Taylor, Simply Red, Talk Talk, Dawid Browie, UB40, Chris Rea, Imperiet, INXS, Toto, The Cult, Elton John, Brian May, World Party, Rage Aganist the Machine, Bon Jovi, Megadeth, KISS, Paradise Lost, Soraya, Aerosmith, The Prodigy, Genesis, Metallica, Garbage, Slipknot, Korn, Blackmail, Hed PE, System of a Down, Muse, Iron Maiden, Judas Priest, Red Hot Chili Peppers, Green Day, 3 Doors Down, Helmet, Opeth, Guns N’ Roses, Point Blank, One Fine Day, Bullet for My Valentine, The Kooks, Slash, Mondo Diao, Billy Talent, The Killers. Podczas tegorocznej edycji festiwalu Rock am Ring zagrały między innymi takie zespoły jak: Linkin Park, Metallica, Iron Maiden, Kings of Leon, Slayer.
                                                                
                                                                 2. Rock in Rio


         Rock In Rio jest największym festiwalem rockowym organizowanym w Brazylii. Kilka edycji tego festiwalu odbywała się w Rio de Janeiro w tym tegoroczna (1985, 1991, 2001, 2011, 2013, 2015). Rock in Rio odbywał się również w Lizbonie (2004, 2006, 2008, 2010, 2012). Organizatorzy również postanowili aby festiwal znalazł się także w Madrycie (2008, 2012) oraz w Buenos Aires (2014). Na festiwal wchodzimy za około 260 RS co w porównaniu z OpenAir jest o połowę tańszy. Na 1 edycji festiwalu bawiło się ponad 1,4 miliona osób. W historii festiwalu wpisane są zespoły takie jak: AC/DC, Queen, Yes, Guns N’ Roses, Prince, Judas Priest, Britney Spears, Red Hot Chili Peppers, Metallica, Shakira, TBA, Sebastian Bach, Rob Zombie, Bon Jovi, Linkin Park, Tokio Hotel, Megadeth, Motorhead, The Rolling Stones, Arcade Fire.
                                          
3.Ukraiński Woodstock.


Ukraiński przystanek Woodstock to odpowiednik naszego polskiego przystanku, tylko w mniejszym składzie zespołów. Więc tak jak u nas cała impreza jest darmowa. Ukraiński przystanek odbywa się od 2012 roku. Zazwyczaj przypada na drugi weekend lipca. Ściąga blisko 30 tysięcy osób. W historii małego Woodstocku wpisały się zespoły: Neil Taylor, Death by Chocolate, Kompas, Gerold, Offensywa, Metka. 


  //Kacper
czwartek, 25 września 2014 1 komentarze

happysad 'Smutni Ludzie' i 'Ciała Detale'




Ku uciesze fanów, w tym mnie, zespół happysad postanowił umilić oczekiwanie na nową płytę uchylając rąbka tajemnicy i pokazując dwa nowe utwory z nadchodzącej płyty 'Jakby nie było jutra'. Po czasie zapętlania tych dwóch utworów pierwsze moje emocje opadły, a to znak że mogę o nich coś napisać. Tak więc zaczynajmy!

happysad 'Smutni Ludzie'
Pierwszy kawałek który został udostępniony. Pierwsze sekundy utworu, pierwsza myśl - to zupełnie inny happysad. Jednak mi się podoba i to bardzo. Pod względem muzycznym na pewno nie jest nudno. Początek to właściwie same bębny i bas, następnie wchodzą bardzo fajne gitary. Wszystko z pozoru inne, ale pasuje do siebie w stu procentach. Nie jest już tak skocznie jak było, widać że ta muzyka 'dojrzała' i może się to spotkać z niezbyt przychylnymi opiniami osób które przyzwyczaiły się do typowego grania happysadu. Moim zdaniem jednak zespół podąża w dobrym kierunku. 

happysad 'Ciała Detale'
To kawałek który wywarł na mnie jeszcze większe wrażenie od wcześniejszego. Wrażenie spotęgowane świetnym klipem autorstwa Artura Filipowicza. Tekst nie jest jednoznaczny. Często tak już bywało w utworach tego zespołu, jednak tym razem skłania on bardzo do refleksji. Moim zdaniem porównanie końca miłości i rozstania z wygnaniem z raju, bo tak rozumiem tą piosenkę, jest zaskakujące i po raz kolejny to strzał w przysłowiową dziesiątkę. Muzycznie jeszcze bardziej zaskakują. Jest dużo elektroniki, po raz kolejny są ciekawe gitary i klimatyczny wokal Kuby Kawalca. 


Jeśli tak ma wyglądać cała płyta, to nie żałuję zamówienia w przedsprzedaży. To happysad dojrzały, który dla całkowitego zrozumienia potrzebuje też dojrzałych słuchaczy. Z niecierpliwością czekam na więcej a kiedy już płyta trafi w moje ręce, na pewno wam o tym opowiem. 


/Karolina    
środa, 17 września 2014 0 komentarze

Przystanek Woodstock



Przystanek Woodstock to impreza którą albo się kocha, albo nienawidzi. Ja osobiście byłam już tam niejednokrotnie i należę do osób, które kochają to miejsce. Czuje się tam już prawie jak w domu, jak kiedyś ktoś ładnie powiedział – na Woodstock się wraca, nie jeździ.
Co to za impreza wie niemal każdy, nie zawsze w pozytywnym świetle, ale wie. A nawet jeśli nie wie, to zna organizatora, bądź po prostu fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Tak więc takie informacje z czystym sumieniem mogę sobie odpuścić. ;)

Ja w notce skupie się na klimacie, bo to on jest tam najważniejszy… No cóż, zacznijmy od tego że klimat tam panujący jest niepowtarzalny i NIESAMOWITY.


Na samym początku festiwalu zawsze Jurek Owsiak wygłasza przemowę. Jest ona dumna, podniosła… W żadnym innym momencie nie czuje się tak bardzo dumna z tego, że jestem Polką. Przelatują samoloty, następuje oficjalne otwarcie i… Zaczyna się festiwalowe życie!
W żadnym innym miejscu nie spotkałam tak wielu życzliwych osób. Wszyscy sobie pomagają, bez problemu można podejść do zupełnie obcej osoby i poprosić o pomoc. Na koncertach wszyscy się bawią razem, wszyscy są równi. Koncerty również są niesamowite, tylko tam pół miliona ludzi potrafi śpiewać razem z zespołem ich kawałki. No właśnie zespoły… Co roku jest coś nowego, coś zaskakującego. Jest w czym wybierać. Ale Woodstock to nie tylko koncerty, z roku na rok jest coraz więcej warsztatów czy też spotkań z ważnymi ludźmi. Czasem aż brakuje czasu na to wszystko! Ale kto tam się przejmuje czasem…

Woodstock to też genialna organizacja imprezy. Pokojowy Patrol działa bardzo dobrze, rzadko kiedy widzi się tak dobrze działający sztab ratowniczy. Jak na tak duży festiwal (750 000 ludzi) to organizacja jest wręcz idealna. Na wielu mniejszych festiwalach panuje o wiele większy bałagan w organizacji ;) Miłe jest też to, że na Woodstocku można spotkać coraz więcej ludzi spoza kraju. Popularność festiwalu jak widać rośnie.

A teraz obalę kilka stereotypów… na Woodstocku nigdy nie zostałam okradziona (wystarczy uważać i zaopatrzyć się w nerkę). Wydaje mi się że okradzione osoby to takie, które zostawiają swoje rzeczy ‘byle gdzie’, a takie postępowanie to właściwie proszenie się o kradzieże.
Na Woodstocku się myłam! Myślę że sanitariaty ustawiane tam co roku, ba nawet ulepszane, są tam ustawiane raczej dlatego, że ludzie z nich korzystają. Śmieszą mnie poglądy że na festiwalu panuje bród a choroby weneryczne roznoszą się z prędkością światła. Ludzie są różni, różne są upodobania ale jeśli ktoś jest normalny, to tam też zachowuje się całkowicie normalnie, tylko że w weselszy sposób.
Na Woodstocku nie ćpałam! Niestety, festiwal jest kojarzony z nadmiernym piciem i używaniem narkotyków. Jednak nikt po wejściu na teren festiwalu nie biega z workiem amfetaminy. Wręcz przeciwnie, festiwal jest bardzo przeciwny narkotykom. Co do alkoholu – na terenie festiwalu sprzedawane jest tylko piwo. Po raz kolejny powiem – ludzie są różni. Nie tylko na Woodstocku się pije, pijących ludzi spotka się w każdym mieście. Nie róbmy z tego wielkiej sensacji, kto pije, to pije wszędzie, kto nie chce pić – nawet na Woodstocku nie będzie pijany.

Poruszę jeszcze sprawę bezpieczeństwa. Ja czuje się tam bezpiecznie, bez dwóch zdań. Nigdy nie byłam świadkiem agresywnych incydentów ale wiem jedno – na pewno ktoś tam zareaguje. W końcu na festiwalu jest też policja.


Jak widać, Woodstock to wbrew ‘pozorom’ cywilizowane miejsce. Zachęcam wszystkich – warto to przeżyć chociaż raz. Można się tam poczuć prawdziwie wolnym człowiekiem pozbawionym wszelkich zmartwień.



ZARAZ BĘDZIE CIEMNO!

/Karolina



sobota, 13 września 2014 0 komentarze

Najlepsze Polskie Festiwale

Cześć i czołem bardzo przepraszamy, że na blogu przez około tydzień nic się nie działo. Wszystko było spowodowane nauką. No ale nic. Przechodźmy do sedna tej notatki. Dzisiaj napiszę o 5 najlepszych polskich festiwali takich jak: Cieszanów Rock Festiwal, Przystanek Woodstock, Rock na Bagnie, LuxFest i Jarocin Festiwal. Także lecimy z tym koksem.
1. Jarocin Festiwal.
                                             
Pierwszym festiwalem, który zostanie opisany w tej notatce jest Jarocin Festiwal. Powstał on dopiero w 1980 roku, ale w 1970 roku odbywały się tam już pierwsze wydarzenie muzyczne. Na początku był to Ogólnopolski Przegląd Muzyki Młodej Generacji w Jarocinie. W 1980 roku przyjął się jako Festiwal Muzyków Rockowych. Grano na nim wiele gatunków muzycznych: punk-rocka, rocka, heavy metal, bluesa i raggae. Najbardziej znanymi zespołami, które debiutowały w Jarocinie są: Siekiera, T.Love, Dżem, TSA, Oddział Zamknięty, Armia, Izrael, Dezerter, Sztywny Pal Azji, Acid Drinkers, Closterkeller, Hey, Kat, Moskwa, Defekt Muzgó. Festiwal ściąga naprawdę wiele osób. Według mnie festiwal zasługuję na słuszną ocenę 8/10. Osobiście wybrał bym się na ten festiwal.

2.Przystanek Woodstock.
                                                     

Drugim już, ważnym polskim festiwalem jest  Przystanek Woodstock. W tym roku odbywała się jubileuszowa XX edycja co oznacza, że pierwszy ‘Przystanek’ odbył się w roku 1995. Woodstock odbywał się w kilku polskich miastach: Czymanowie (1995), Szczecinie (1996), Żarach (1997-1999, 2001-2003), Lęborku (2000 znany tam jako Dziki Przystanek Woodstock) oraz w Kostrzynie Nad Odrą ( od 2004 i odbywa się tam, aż do dzisiaj). Na Przystanku Woodstock możemy usłyszeć takie gatunki muzyczne jak: rock, alternatywny rock, indie rock, punk-rock, reggae, folk, heavy metal, elektronika, blues. Najważniejszymi zespołami z Polski jaki i z zagranicy którym udało się zagrać na Przystanu są: IRA, Hunter, Dżem, Acid Drinkers, Pidżama Porno, Hey, Maleo Reggae Rockers, T.Love, KSU, Big Cyc, Coma, Lao Che, Jelonek, Armia, The Prodigy, Sabaton, happysad, Farben Lehre, Kamil Bednarek i Piersi. Na ‘Przystanku’ jest coś takiego jak Złoty Bączek, czyli głosowanie internautów na najlepszy koncert ubiegłorocznego Woodstocku. Nagrodą jest koncert na głównej scenie. Na tygodniu pojawi się obszerniejsza notatka o samym Woodstocku. Festiwal dostaje ode mnie 9,5/10 tylko i wyłącznie przez osoby spożywające alkohol i stosujące różnego rodzaju używki. Do zobaczenia za 4 lata.

3. Cieszanów Rock Festiwal.
                                                  

Trzecim z pięciu najciekawszych polskich festiwali rockowych, punkowych oraz metalowych jest Cieszanów Rock Festiwal. Nie jest on bardzo znany, ponieważ w tym roku odbyła się dopiero jego V jubileuszowa edycja. Cieszanów znajduję się około 160km od Zamościa. W przeciągu 5 edycji tego festiwalu mogliśmy usłyszeć zespoły takie jak: Farben Lehre, Kult, Big Cyc, Czesław Śpiewa, Hunter, Dżem, Dezerter, Moskwa, GBH, Armia, Maleo Reggae Rockers, Acid Drinkers i wiele innych. Na Cieszanów Rock Festiwal co roku przyjeżdża około 50 000 osób. Panuje tam bardzo miła atmosfera. Nikt nikomu nic nie kradnie. Jedynym minusem są bilety, które kosztują 70zł na 3 dni+ pole namiotowe 20 zł i dzień 4, czyli mała scena. Cieszanów Rock Fesiwal zasługuje na 8,75/10. Do zobaczenia tam za rok.

4.Rock na Bagnie
                                                           
Czwartym ciekawym polskim festiwalem muzycznym będzie Rock Na Bagnie odbywający się w Goniądzu. Rock na Bagnie odbywa się od roku 2010. Możemy usłyszeć na nim rocka i punka. Przez cztery edycje tego festiwalu grały takie zespoły jak: Mech, Zero, Karcer, Moskwa, Profanacja, ADHD Syndrom, Rejestracja, SKTC, Plebania, Armia, WC. Festiwal ściąga punków i rockmenów z całej Polski. Posiada on swój prywatny klimat, którego nigdzie indziej nie znajdziemy. Festiwal dostaje ode mnie 7,5/10. 

5. LuxFest                                                                                                                                    

Ostatnim już polskim festiwalem rockowym/metalowym/punkowym jest Luxfest organizowany przez zespół Luxtorpeda. Odbywa się on w Poznaniu w Poznań Arenie. W tym roku możemy usłyszeć bardzo ciekawe zespoły mianowicie: Acid Drinkers w pierwszym składzie tego zespołu razem z Litzą, Jelonka, ATOM, Luxtorpedę. Jak mówią organizatorzy jest to Family Festiwal czyli festiwal dla całych rodzin. W tym roku odbywa się jego trzecia edycja. Jest jednak jedno ale, wszystko jest płatne. Nie ma nic za darmo. Płacisz i masz wszystko. Festiwal nie należy do najtańszych. Dostaje on ode mnie tylko 6,99/10.  Może kiedyś się tam wybiorę, ale jest to kawałek ode mnie.

Przypominam o naszych kontach na profilach społecznościowych oraz prosimy was o większą aktywność pod naszymi postami. Gdyż martwi mnie to, że nikt się nie odzywa w komentarzach. Jak tak będzie dalej blog zostanie zawieszony na jakiś czas. :c

//Kacper

czwartek, 11 września 2014 0 komentarze

Royal Republic 'Save The Nation'



Royal Republic to stosunkowo świeży zespół na muzycznej scenie bo działają zaledwie 7 lat, od 2007 roku. Sama poznałam ich właściwie przez przypadek, bo słysząc ich kawałek w radio. Od razu zwrócili moją uwagę graniem dość niebanalnym jak na dzisiejsze standardy muzyczne.

Jest energicznie! Takie stwierdzenie można wysunąć już po pierwszych dźwiękach 'Save The Nation', utworu pierwszego jak i tytułowego. Na wyróżnienie zarówno tutaj jak i we wszystkich kawałach zasługuje sekcja rytmiczna. Perkusja i bas to ogromne plusy tego zespołu. Jak na zespół z takim stażem, technicznie jest wręcz idealnie, przysłowiowego 'garażu' w ogóle nie słychać. Cóż, może to zasługa tego, że zespół pochodzi ze Szwecji, a jak wiadomo, stamtąd pochodzi wiele świetnych zespołów.
Wokalista śpiewa w charakterystyczny sposób. Jego wokal jest bardzo melodyjny, chwilami drapieżny... i wydaje mi się że to ten element wywołuje to rock n' roll'owe wrażenie które sprawia zespół.
Płyta jest zwarta i ani na chwilę nie zwalnia z zawrotnym tempem rock n' rolla. Utwory są dość krótkie, ale nie jest to minus, a wręcz przeciwnie - dobrze się tego słucha. W utworach pełno jest melodyjnych refrenów i fragmentów z klaskaniem, czy gwizdaniem. Mam wrażenie że takie kompozycje idealnie sprawdzają się na koncertach.
Na uwagę zasługują też teksty piosenek. W niektórych utworach, a w szczególności w utworze 'Addictive' możemy posłuchać świetnej gry słów. Widać, że teksty są przemyślane, idealnie wpasowują się w dość żartobliwe i radosne podejście zespołu do muzyki.
Jedyne czego tutaj brakuje, to elementu zaskoczenia. Może i utwór 'Punch Drunk Love' trochę różni się od reszty punkowym pazurem, tak samo jak i dość agresywna końcówka płyty aczkolwiek nie odbiega on za mocno od twórczości zespołu z tej czy poprzedniej płyty. Ja jednak lubię kiedy zespół znienacka włoży coś nietypowego i eksperymentalnego między utwory, a tego tutaj brak, niestety. Myślę, że spokojna ballada w wykonaniu tego zespołu mogłaby być na prawdę ciekawa.
Wydanie płyty jest dość standardowe. Plastikowe pudełko, w nim książeczka z tekstami i zdjęciami zespołu. Całość włożona w tekturową obwolutę. Okładka utrzymana w kolorystyce czerwono-biało-czarnej. Nie ma tutaj wielkich innowacji, ale nie jest to potrzebne przy zespole, który gra raczej prostą muzykę.

Mimo tego, że płyta została wydana w 2012 roku, nie jest za bardzo znana, przynajmniej w naszym kraju. Dlatego też zachęcam do zapoznania się zarówno z 'Save The Nation' jak i z wcześniejszymi nagraniami. Oczywiście najlepiej zrobić to na domówce bądź koncercie, bo taka muzyka najlepiej sprawdza się w imprezowej atmosferze.

7,5/10

/Karolina  


 
;