piątek, 26 grudnia 2014 0 komentarze

Jakby nie było jutra czyli najnowsze dziecko happysad-u

    Na początku chciałbym was przeprosić, że przez ponad miesiąc na tym blogu nic się nie działo. Wszystko spowodowane jest szkołą i brakiem czasu na częste pisanie od nowego roku w przeciągu tygodnia będą pojawiały się 2 posty. To już mogę wam obiecać. To teraz czas na nową płytę happysadu :-)


Płyta „Jakby nie było jutra” jest najnowszym dziełem zespołu happysad wydanym 22 października 2014. Większość dzieł owego bandu miało swoją premierę w jesieni. Jedynym krążkiem, który doczekał się swojej premiery w lecie to album „Wszystko Jedno”. Mimo iż od premiery minęły 3 miesiące to nadal jest nową pozycją. Krążek osiągnął status złotej płyty tak jak 2 inne płyty tego znakomitego zespołu.
            Okładka płyty ogranicza się do kilku kolorów i niewielkiej ilości wzorów.  Za okładkę i stronę graficzną odpowiada Mateusz Holak, wokalista zespołu Kumka Olik. Na obwolucie znajduje się zdrapka, którą trzeba zdrapać aby poznać tytuł płyty. W opakowaniu oprócz płyty znajduje się również książeczka ze  wszystkimi tekstami do songów umieszczonych na płycie.           
Na płycie znajduje się 11 utworów utrzymanych w jednym klimacie muzycznym jest to rock regresywny i troszkę elektroniki. Utwory słyszane na krążku noszą tytuły:
1.Powódź Dekady
2.Tańczmy
3.Smutni Ludzie
4.~
5.MBTV
6.Lista Życzeń
7.Ciała Detale
8.Trzynaście
9.Do Szczęścia
10.Ten Dzień
11.Są Momenty Takie.
Cała płyta trwa dokładnie 45 minut i 25 sekund.
            Ten krążek łączy brzmienie wszystkich pozostałych płyt mimo iż dodana jest na niej elektronika. W dalszym ciągu możemy usłyszeć stary happysad. Wokal Kuby jest nie zmienny. Często teraz można usłyszeć, że ten zespół zszedł do poziomu gimnazjum ale wcale nie jest to prawdą. Band jest dalej taki sam mimo iż spróbowali czegoś innego.
            Według mnie ta płyta zasługuje na ocenę 10, ponieważ na płycie bardzo ciężko doszukać się wad. Przesłuchałem ją co najmniej 5 razy i nic nie znalazłem co mogło by zaważyć na mojej opini.

             

//Kacper
niedziela, 16 listopada 2014 0 komentarze

Hey, Poznań 11.11.14





Od kilku lat w naszym pięknym kraju obchody święta 11 listopada kojarzone są z dość dużymi kontrowersjami, szczególnie w stolicy. Nie jest tak jednak wszędzie, bo w Poznaniu świętuje się wtedy imieniny ulicy św. Marcin i je przepyszne rogale.
Wśród obchodów oczywiście nie zabrakło koncertów, w tym roku gwiazdą wieczoru był Hey, z czego ja niezmiernie się cieszę. Miesiąc wcześniej Hey również grał w Poznaniu, jednak mi nie udało się tam być toteż moja radość z tego koncertu była jeszcze większa.

Koncert był zaplanowany na godzinę 19:30. Wcześniej na scenie pod CK Zamek grał zespół Illegal Boys oraz kilku innych wykonawców. Świetnie rozgrzali oni publikę, ale jednak największe tłumy przyciągnęła Kasia Nosowska z zespołem. Jeszcze przed pierwszymi dźwiękami publiczność wrzała. Pojawienie się Nosowskiej na scenie wywołało oczywiście żwawe oklaski. Towarzyszyły one również każdej wypowiedzi Kasi, ponieważ przyznać trzeba że tego wieczoru była bardzo charyzmatyczna. Jej ‘no dziękujemy bardzo’ jest tak niezwykle szczere i radosne, że aż trudno czasami uwierzyć że zespół ten gra już od 22 lat na scenie.
Setlista koncertu w większości składała się z znanych wszystkim utworów. Było więc Mimo Wszystko, Sic!, Cisza, ja i czas i oczywiście Teksański. Fani słuchali i śpiewali wraz z wokalistką. Pomimo tego, że koncert był darmowy, pod sceną panowała świetna atmosfera, nie było przepychania się ‘bo nie widzę’. Jak na koncert plenerowy, było też świetne nagłośnienie, wszystko brzmiało wręcz studyjnie. Cały koncert składał się z 15 kawałków, prócz oczywiście bisu, przy którym pod sceną rozpętało się czyste szaleństwo. Zespół zagrał wtedy starsze, wszystkim znane kawałki w tym Zazdrość i Moja I Twoja Nadzieja. Kto był choć raz na koncercie rockowym, ten wie o czym mówię.
Muzykę Hey osobiście od zawsze bardzo cenie i nigdy nie zawiodłam się na ich koncertach. Tak też było i tym razem. Żałuję tylko, że nie udało mi się podejść do wokalistki i poprosić o zdjęcie czy podpis, ale będzie jeszcze ku temu okazja.
Po koncercie zaplanowany był pokaz fajerwerków, który jeszcze bardziej podkreślił wyjątkowość tego wydarzenia.

Jak widać, świętowanie 11 listopada może obejść się bez zbędnych bijatyk.



P.S. Ta relacja jak widać jest bez zdjęć, jednak dołożymy wszelkich starań, by kolejne relacje z wydarzeń kulturalnych były już ubarwione ładnymi obrazkami. 
czwartek, 13 listopada 2014 0 komentarze

Enej - "Zbudujemy Dom"

Hej. Cześć i czołem. Na początku nowego posta, chciałbym przeprosić wszystkich czytelników, gdyż ostatni wpis pojawił się około miesiąca temu. Przerwa miesięczna była spowodowana szkołą oraz prywatnymi sprawami.
            Dzisiejszy post będzie dotyczył się nowego utworu bardzo znanego zespołu, jakim jest Enej. Singiel nosi nazwę „Zbudujemy Dom”. Po samym tekście można się domyślić, że dotyczy on teraźniejszych wydarzeń. Zwrot „Zbudujemy dom” moim zdaniem oznacza wolny kraj, w którym każdy obywatel może czuć się bezpiecznie. W teledysku do tego utworu wystąpił cały zespół oraz mała dziewczynka, która odegrała najważniejszą rolę. W krótkim materiale filmowym do tego utworu pokazane są rozwody oraz wojna trwająca na wschodzie Ukrainy.  


            Klimat utworu jest bardzo typowy dla Eneja. Występuje w nim bardzo energiczna sekcja dęta oraz perkusja. Wokal też jest niczego sobie. Moim zdaniem ten kawałek zasługuje na mocne 8/10.

//Kacper 
środa, 8 października 2014 0 komentarze

AC/DC 'Play Ball'




O AC/DC ostatnimi czasy było na prawdę głośno i to o dziwo nie ze względu na ich muzykę. Jakiś czas temu w muzycznym świecie zawrzało na wieść o poważnie chorym Malcolmie Youngu. Mimo tych przeciwności, niestety już bez Malcolma, ale nadal w dobrej formie zespół zdecydował się na wydanie kolejnej płyty. Premiera 'Rock or Bust', bo taki tytuł nosi nowa płyta jest zaplanowana na 2 grudnia bieżącego roku, a już teraz mamy możliwość posłuchania singla, co oczywiście poczyniłam.


Zespół AC/DC ma już wypracowany swój niepowtarzalny styl. Opiera się on głównie na charakterystycznym wokalu. Właściwie jest tak, że kiedy słyszymy jakiś kawałek AC/DC, trudno jest pomylić to z utworami innych hard rockowych zespołów. Tak jest i w tym przypadku.
Play Ball to kawałek któremu nie mam nic do zarzucenia. Jest w nim oddany w 100 procentach styl zespołu. Charakterystyczny wokal, charakterystyczne gitary... charakterystyczne wszystko. Jednak niestety odczuwam niedosyt. Po tylu latach słuchania tego zespołu, chciałoby się usłyszeć jakieś nowe podejście do grania. Coś, co by zaskoczyło, tak pozytywnie. W tej muzyce jednak nic nie zaskakuje. Moje odczucia są identyczne do tych, po przesłuchaniu starszych płyt. Mimo to chętnie posłucham w grudniu całej płyty. Monotonność jest, ale jest też niesamowita energia której warto od czasu do czasu posłuchać.


/Karolina
niedziela, 5 października 2014 0 komentarze

Linkin Park- Mieszanina wielu gatunków muzycznych.


             Cześć. Dawno się tutaj nic nie działo dzisiaj zmieniamy to i rozpoczynamy październik notatką o kalifornijskiej formacji Linkin Park, działającej nieustannie od 1996 roku. Jak jeszcze nie zostawiliście po sobie like na naszym fanpage na facebooku możecie to zmienić i skopiować ten link do przeglądarki: https://www.facebook.com/rockomnia?ref=bookmarks =)
                                                    
Linkin Park- Mieszanina wielu gatunków muzyki.



               Zespół Linkin Park pochodzi ze Stanów Zjednoczonych, dokładnie z Los Angeles. Początek kariery to rok 1996. Gatunek, w którym się poruszają ciężko określić jednoznacznie, ale można powiedzieć, że to mieszanka nu metalu, heavy metalu, metalu alternatywnego, post grunge, rapcore i rocka alternatywnego. Pierwotnie Linkin Park nosił nazwę Xero, lecz kiedy Cheaster Bennington (obecny wokalista LP) odszedł od zespołu Grey Daze (Dzisiejszy Waterface) i dołączył do składu zespołu Linkin Park, a z zespołu odszedł Mark Wakefield (były wokalista LP), w tym czasie pojawiły się chęci zmienienia nazwy zespołu na Hybrid Theory, ale ta nazwa była już zastrzeżona przez inny zespół. Było wiele pomysłów na nazwę zespołu: Clear, Probing Lagers, Platinum Lotus Foundation, Ten PM Stocer, Lincoln Park, wtedy też powstała nazwa Linkin Park. Pierwszym nagranym przez zespół kawałkiem był And One, później zespół nagrał płytę Hybrid Theory Demos, który zawierał dema piosenek z Hybrid Theory EP i Hybrid Theory. Linkin Park zadebiutował na dobre w 2000 roku wydając płytę Hybrid Theory, na której nie udzielał się Phoenix, ale zastąpił go Scott Koziol. Na następnej płycie tego zespołu, która wydana została w 2002 roku znalazły się zmiksowane utwory z płyty Hybrid Theory, nazywała się Reanimation. Zostało to uznane przez krytykę za typowy przykład „odcinania kuponów”. Kolejną płytą Linkin Park to wydana 24 marca 2003 roku Meteora. Zawierała tylko 36 minut materiału, ale fani jak i krytycy ciepło ją przyjęli. Zadebiutowała na pierwszych miejscach w 14 krajach: USA, Wielkiej Brytanii, Słowenii, Japonii, Niemczech, Hiszpanii, Włoszech, Chile, Australii, Indonezji, Irlandii, Tajwanie, Norwegii oraz Szwajcarii. 30 listopada 2004 roku zespół razem z Jay Z stworzył album mash-up Colilsion Course. Powstał on dzięki brytyjskiemu programowi Mash-up, który chcąc zacierać granicę wśród gatunków muzycznych remiksuje utwory różnorodnych wykonawców. Jay Z zapytany o to z kim chciałby współpracować w programie odpowiedział Linkin Park. W ten sposób powstał utwór Numb/Encore początkowo miał to być tylko jeden utwór, ale posunęło się do wydania całej płyty, Jay Z do dziś jest przyjacielem zespołu. W 2005 roku zespół oficjalnie miał przerwę jednak na początku roku, Mike Shinoda zapowiedział powstanie nowego zespołu hip-hopowego Fort Minor, ponieważ tęsknił za swoimi korzeniami. Również w tym samym roku Chester Bennington powiadomił o powstaniu solowego projektu Dead By Sunrise. 14 maja 2007 roku ukazuje się nowy krążek zespołu zatytułowany  Minutes to Midnight. Zespół twierdził, że będzie ich najlepszym krążkiem i zatrze wszystkie stereotypy na ich temat. Producentami są Mike i Rick Rubin. Premiera pierwszego singla „What I’ve Done” odbyła się 2 kwietnia 2007 roku. W marcu 2007 roku zespół zagrał 6 utworów dla AOL Sessions. Można było zobaczyć zespół grający na żywo trzy nowe utwory („What I’ve Done”, „No More Sorrow”, i „Given Up”) oraz trzy stare („In the End”, „Faint”, „Breaking the Habit”). 13 czerwca 2007 roku zespół gra pierwszy koncert w Polsce. Odbywa się on na Stadionie Śląskim w celu promowania swojego nowego krążka "Minutes to Midnight”, który ukazał się 15 maja w USA, 14 maja w Europie, a do internetu album wyciekł już 4 maja. 9 lipca 2010 roku Linkin Park ogłosił konkurs pod nazwą Linkin Park Featuring You polegający na zmiksowaniu fragmentu utworu The Catalyst. Uczestnicy mieli do dyspozycji 5 materiałów udostępnionych przez zespół. Konkurs ten wygrał Polak Czesław. 13 września 2010 odbywa się premiera nowej płyty zespołu "A Thousad Suns". Spotkała się ona z mieszanymi reakcjami fanów. 2 lata później dokładnie 25 czerwca 2012 roku na półki sklepowe trafia nowy album kalifornijskiej grupy "Living Things". Kilka utworów z tej płyty zostało użytych w grze EA Medal of Honor: Warfighter. Drugi koncert grupy w Polsce odbył się 9 czerwca 2012 roku w Warszawie na Orange Warsaw Festiwal w ramach europejskiej trasy. Przed koncertem zespół spotkał się z polskimi fanami. Postanowili się pochwalić prezentami od nich. Od początku koncertu na keyboardzie widniała polska flaga z podpisami fanów, a na koniec koncertu basista Dave Farrell i gitarzysta Brad Delson zaprezentowali się w specjalnie przygotowanych koszulkach polskiej reprezentacji piłkarskiej. Trzeci koncert Linkin Park w Polsce odbywa się 5 czerwca 2014 roku na stadionie miejskim we Wrocławiu. Zaprezentowali oni swoje największe hity takie jak: Numb, In the End, One Step Closer, Runway, Burn it Down. 13 czerwca 2014 roku odbyła się też premiera krążka The Hunting Party. Zespół odebrał wiele nagród: Najlepszy wykonawca koncertowy w 2010, w 2009 Najlepszy wykonawca w serii MTV World Stage, w 2008 roku Najlepszy teledysk rockowy, w 2007 roku Najlepszy zespół, ulubiony artysta, World’s Best Selling Rock Grup i wiele innych.
Obecny skład zespołu:
- Chester Bennighton (wokal prowadzący, gitara rytmiczna, instrumenty perkusyjne, pianino)
- Rob Bourdon (perkusja, pianino)
- Brad Delson (gitara prowadząca, instrumenty perkusyjne, wokal wspierający)
- David „Phoenix” Farrell (gitara basowa, skrzypce, wiolonczela, gitara rytmiczna, wokal wspierający)
- Joe Hatn (DJ, Instrumenty Klawiszowe, wokal wspierający)
- Mike Shinoda (wokal, MC, DJ, gitara rytmiczna, instrumenty klawiszowe)


//Kacper
sobota, 27 września 2014 0 komentarze

Rock am Ring, Rock in Rio, Ukraine Woodstock, czyli najlepsze zagraniczne festiwale.

            Na początku chciałbym przypomnieć, że posiadamy facebooka, na którym bardzo dużo się dzieje i serdecznie na niego zapraszam. Przepraszam, że tydzień temu nic się nie pojawiło no ale szkoła itp. Zebrałem się, usiadłem i napisałem o 3 moim zdaniem najlepszych festiwalach zagranicznych. Czyli Rock am Ring, Rock in Rio oraz Ukraine Woodstock. Zapraszam do przeczytania i komentowania.
Facebook: https://www.facebook.com/rockomnia.
To teraz lecimy z festiwalami :D
                                                                 1.Rock am Ring

        Rock Am Ring jest największym festiwalem w Niemczech oraz jednym z największych festiwali Rockowych w Europie. 1 edycja odbyła się już w 1985 roku i trwa do dziś.  Odbywa się on w Nürburgring znajdujący się w zachodnich Niemczech co roku w tym samym czasie czyli w pierwszym weekendzie czerwca (piątek, sobota. Niedziela). Na tym festiwalu są wprowadzone bilety w cenie około 150€ czyli około 610 zł za całe 3 dni muzyki w gronie świetnych wykonawców.  Na festiwal zjeżdża się około 80 tysięcy osób z całej Europy i nie tylko W historii festiwalu wpisane są takie zespoły jak: U2, Huey Lewis and the News, The Alarm, James Taylor, Simply Red, Talk Talk, Dawid Browie, UB40, Chris Rea, Imperiet, INXS, Toto, The Cult, Elton John, Brian May, World Party, Rage Aganist the Machine, Bon Jovi, Megadeth, KISS, Paradise Lost, Soraya, Aerosmith, The Prodigy, Genesis, Metallica, Garbage, Slipknot, Korn, Blackmail, Hed PE, System of a Down, Muse, Iron Maiden, Judas Priest, Red Hot Chili Peppers, Green Day, 3 Doors Down, Helmet, Opeth, Guns N’ Roses, Point Blank, One Fine Day, Bullet for My Valentine, The Kooks, Slash, Mondo Diao, Billy Talent, The Killers. Podczas tegorocznej edycji festiwalu Rock am Ring zagrały między innymi takie zespoły jak: Linkin Park, Metallica, Iron Maiden, Kings of Leon, Slayer.
                                                                
                                                                 2. Rock in Rio


         Rock In Rio jest największym festiwalem rockowym organizowanym w Brazylii. Kilka edycji tego festiwalu odbywała się w Rio de Janeiro w tym tegoroczna (1985, 1991, 2001, 2011, 2013, 2015). Rock in Rio odbywał się również w Lizbonie (2004, 2006, 2008, 2010, 2012). Organizatorzy również postanowili aby festiwal znalazł się także w Madrycie (2008, 2012) oraz w Buenos Aires (2014). Na festiwal wchodzimy za około 260 RS co w porównaniu z OpenAir jest o połowę tańszy. Na 1 edycji festiwalu bawiło się ponad 1,4 miliona osób. W historii festiwalu wpisane są zespoły takie jak: AC/DC, Queen, Yes, Guns N’ Roses, Prince, Judas Priest, Britney Spears, Red Hot Chili Peppers, Metallica, Shakira, TBA, Sebastian Bach, Rob Zombie, Bon Jovi, Linkin Park, Tokio Hotel, Megadeth, Motorhead, The Rolling Stones, Arcade Fire.
                                          
3.Ukraiński Woodstock.


Ukraiński przystanek Woodstock to odpowiednik naszego polskiego przystanku, tylko w mniejszym składzie zespołów. Więc tak jak u nas cała impreza jest darmowa. Ukraiński przystanek odbywa się od 2012 roku. Zazwyczaj przypada na drugi weekend lipca. Ściąga blisko 30 tysięcy osób. W historii małego Woodstocku wpisały się zespoły: Neil Taylor, Death by Chocolate, Kompas, Gerold, Offensywa, Metka. 


  //Kacper
czwartek, 25 września 2014 1 komentarze

happysad 'Smutni Ludzie' i 'Ciała Detale'




Ku uciesze fanów, w tym mnie, zespół happysad postanowił umilić oczekiwanie na nową płytę uchylając rąbka tajemnicy i pokazując dwa nowe utwory z nadchodzącej płyty 'Jakby nie było jutra'. Po czasie zapętlania tych dwóch utworów pierwsze moje emocje opadły, a to znak że mogę o nich coś napisać. Tak więc zaczynajmy!

happysad 'Smutni Ludzie'
Pierwszy kawałek który został udostępniony. Pierwsze sekundy utworu, pierwsza myśl - to zupełnie inny happysad. Jednak mi się podoba i to bardzo. Pod względem muzycznym na pewno nie jest nudno. Początek to właściwie same bębny i bas, następnie wchodzą bardzo fajne gitary. Wszystko z pozoru inne, ale pasuje do siebie w stu procentach. Nie jest już tak skocznie jak było, widać że ta muzyka 'dojrzała' i może się to spotkać z niezbyt przychylnymi opiniami osób które przyzwyczaiły się do typowego grania happysadu. Moim zdaniem jednak zespół podąża w dobrym kierunku. 

happysad 'Ciała Detale'
To kawałek który wywarł na mnie jeszcze większe wrażenie od wcześniejszego. Wrażenie spotęgowane świetnym klipem autorstwa Artura Filipowicza. Tekst nie jest jednoznaczny. Często tak już bywało w utworach tego zespołu, jednak tym razem skłania on bardzo do refleksji. Moim zdaniem porównanie końca miłości i rozstania z wygnaniem z raju, bo tak rozumiem tą piosenkę, jest zaskakujące i po raz kolejny to strzał w przysłowiową dziesiątkę. Muzycznie jeszcze bardziej zaskakują. Jest dużo elektroniki, po raz kolejny są ciekawe gitary i klimatyczny wokal Kuby Kawalca. 


Jeśli tak ma wyglądać cała płyta, to nie żałuję zamówienia w przedsprzedaży. To happysad dojrzały, który dla całkowitego zrozumienia potrzebuje też dojrzałych słuchaczy. Z niecierpliwością czekam na więcej a kiedy już płyta trafi w moje ręce, na pewno wam o tym opowiem. 


/Karolina    
środa, 17 września 2014 0 komentarze

Przystanek Woodstock



Przystanek Woodstock to impreza którą albo się kocha, albo nienawidzi. Ja osobiście byłam już tam niejednokrotnie i należę do osób, które kochają to miejsce. Czuje się tam już prawie jak w domu, jak kiedyś ktoś ładnie powiedział – na Woodstock się wraca, nie jeździ.
Co to za impreza wie niemal każdy, nie zawsze w pozytywnym świetle, ale wie. A nawet jeśli nie wie, to zna organizatora, bądź po prostu fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Tak więc takie informacje z czystym sumieniem mogę sobie odpuścić. ;)

Ja w notce skupie się na klimacie, bo to on jest tam najważniejszy… No cóż, zacznijmy od tego że klimat tam panujący jest niepowtarzalny i NIESAMOWITY.


Na samym początku festiwalu zawsze Jurek Owsiak wygłasza przemowę. Jest ona dumna, podniosła… W żadnym innym momencie nie czuje się tak bardzo dumna z tego, że jestem Polką. Przelatują samoloty, następuje oficjalne otwarcie i… Zaczyna się festiwalowe życie!
W żadnym innym miejscu nie spotkałam tak wielu życzliwych osób. Wszyscy sobie pomagają, bez problemu można podejść do zupełnie obcej osoby i poprosić o pomoc. Na koncertach wszyscy się bawią razem, wszyscy są równi. Koncerty również są niesamowite, tylko tam pół miliona ludzi potrafi śpiewać razem z zespołem ich kawałki. No właśnie zespoły… Co roku jest coś nowego, coś zaskakującego. Jest w czym wybierać. Ale Woodstock to nie tylko koncerty, z roku na rok jest coraz więcej warsztatów czy też spotkań z ważnymi ludźmi. Czasem aż brakuje czasu na to wszystko! Ale kto tam się przejmuje czasem…

Woodstock to też genialna organizacja imprezy. Pokojowy Patrol działa bardzo dobrze, rzadko kiedy widzi się tak dobrze działający sztab ratowniczy. Jak na tak duży festiwal (750 000 ludzi) to organizacja jest wręcz idealna. Na wielu mniejszych festiwalach panuje o wiele większy bałagan w organizacji ;) Miłe jest też to, że na Woodstocku można spotkać coraz więcej ludzi spoza kraju. Popularność festiwalu jak widać rośnie.

A teraz obalę kilka stereotypów… na Woodstocku nigdy nie zostałam okradziona (wystarczy uważać i zaopatrzyć się w nerkę). Wydaje mi się że okradzione osoby to takie, które zostawiają swoje rzeczy ‘byle gdzie’, a takie postępowanie to właściwie proszenie się o kradzieże.
Na Woodstocku się myłam! Myślę że sanitariaty ustawiane tam co roku, ba nawet ulepszane, są tam ustawiane raczej dlatego, że ludzie z nich korzystają. Śmieszą mnie poglądy że na festiwalu panuje bród a choroby weneryczne roznoszą się z prędkością światła. Ludzie są różni, różne są upodobania ale jeśli ktoś jest normalny, to tam też zachowuje się całkowicie normalnie, tylko że w weselszy sposób.
Na Woodstocku nie ćpałam! Niestety, festiwal jest kojarzony z nadmiernym piciem i używaniem narkotyków. Jednak nikt po wejściu na teren festiwalu nie biega z workiem amfetaminy. Wręcz przeciwnie, festiwal jest bardzo przeciwny narkotykom. Co do alkoholu – na terenie festiwalu sprzedawane jest tylko piwo. Po raz kolejny powiem – ludzie są różni. Nie tylko na Woodstocku się pije, pijących ludzi spotka się w każdym mieście. Nie róbmy z tego wielkiej sensacji, kto pije, to pije wszędzie, kto nie chce pić – nawet na Woodstocku nie będzie pijany.

Poruszę jeszcze sprawę bezpieczeństwa. Ja czuje się tam bezpiecznie, bez dwóch zdań. Nigdy nie byłam świadkiem agresywnych incydentów ale wiem jedno – na pewno ktoś tam zareaguje. W końcu na festiwalu jest też policja.


Jak widać, Woodstock to wbrew ‘pozorom’ cywilizowane miejsce. Zachęcam wszystkich – warto to przeżyć chociaż raz. Można się tam poczuć prawdziwie wolnym człowiekiem pozbawionym wszelkich zmartwień.



ZARAZ BĘDZIE CIEMNO!

/Karolina



sobota, 13 września 2014 0 komentarze

Najlepsze Polskie Festiwale

Cześć i czołem bardzo przepraszamy, że na blogu przez około tydzień nic się nie działo. Wszystko było spowodowane nauką. No ale nic. Przechodźmy do sedna tej notatki. Dzisiaj napiszę o 5 najlepszych polskich festiwali takich jak: Cieszanów Rock Festiwal, Przystanek Woodstock, Rock na Bagnie, LuxFest i Jarocin Festiwal. Także lecimy z tym koksem.
1. Jarocin Festiwal.
                                             
Pierwszym festiwalem, który zostanie opisany w tej notatce jest Jarocin Festiwal. Powstał on dopiero w 1980 roku, ale w 1970 roku odbywały się tam już pierwsze wydarzenie muzyczne. Na początku był to Ogólnopolski Przegląd Muzyki Młodej Generacji w Jarocinie. W 1980 roku przyjął się jako Festiwal Muzyków Rockowych. Grano na nim wiele gatunków muzycznych: punk-rocka, rocka, heavy metal, bluesa i raggae. Najbardziej znanymi zespołami, które debiutowały w Jarocinie są: Siekiera, T.Love, Dżem, TSA, Oddział Zamknięty, Armia, Izrael, Dezerter, Sztywny Pal Azji, Acid Drinkers, Closterkeller, Hey, Kat, Moskwa, Defekt Muzgó. Festiwal ściąga naprawdę wiele osób. Według mnie festiwal zasługuję na słuszną ocenę 8/10. Osobiście wybrał bym się na ten festiwal.

2.Przystanek Woodstock.
                                                     

Drugim już, ważnym polskim festiwalem jest  Przystanek Woodstock. W tym roku odbywała się jubileuszowa XX edycja co oznacza, że pierwszy ‘Przystanek’ odbył się w roku 1995. Woodstock odbywał się w kilku polskich miastach: Czymanowie (1995), Szczecinie (1996), Żarach (1997-1999, 2001-2003), Lęborku (2000 znany tam jako Dziki Przystanek Woodstock) oraz w Kostrzynie Nad Odrą ( od 2004 i odbywa się tam, aż do dzisiaj). Na Przystanku Woodstock możemy usłyszeć takie gatunki muzyczne jak: rock, alternatywny rock, indie rock, punk-rock, reggae, folk, heavy metal, elektronika, blues. Najważniejszymi zespołami z Polski jaki i z zagranicy którym udało się zagrać na Przystanu są: IRA, Hunter, Dżem, Acid Drinkers, Pidżama Porno, Hey, Maleo Reggae Rockers, T.Love, KSU, Big Cyc, Coma, Lao Che, Jelonek, Armia, The Prodigy, Sabaton, happysad, Farben Lehre, Kamil Bednarek i Piersi. Na ‘Przystanku’ jest coś takiego jak Złoty Bączek, czyli głosowanie internautów na najlepszy koncert ubiegłorocznego Woodstocku. Nagrodą jest koncert na głównej scenie. Na tygodniu pojawi się obszerniejsza notatka o samym Woodstocku. Festiwal dostaje ode mnie 9,5/10 tylko i wyłącznie przez osoby spożywające alkohol i stosujące różnego rodzaju używki. Do zobaczenia za 4 lata.

3. Cieszanów Rock Festiwal.
                                                  

Trzecim z pięciu najciekawszych polskich festiwali rockowych, punkowych oraz metalowych jest Cieszanów Rock Festiwal. Nie jest on bardzo znany, ponieważ w tym roku odbyła się dopiero jego V jubileuszowa edycja. Cieszanów znajduję się około 160km od Zamościa. W przeciągu 5 edycji tego festiwalu mogliśmy usłyszeć zespoły takie jak: Farben Lehre, Kult, Big Cyc, Czesław Śpiewa, Hunter, Dżem, Dezerter, Moskwa, GBH, Armia, Maleo Reggae Rockers, Acid Drinkers i wiele innych. Na Cieszanów Rock Festiwal co roku przyjeżdża około 50 000 osób. Panuje tam bardzo miła atmosfera. Nikt nikomu nic nie kradnie. Jedynym minusem są bilety, które kosztują 70zł na 3 dni+ pole namiotowe 20 zł i dzień 4, czyli mała scena. Cieszanów Rock Fesiwal zasługuje na 8,75/10. Do zobaczenia tam za rok.

4.Rock na Bagnie
                                                           
Czwartym ciekawym polskim festiwalem muzycznym będzie Rock Na Bagnie odbywający się w Goniądzu. Rock na Bagnie odbywa się od roku 2010. Możemy usłyszeć na nim rocka i punka. Przez cztery edycje tego festiwalu grały takie zespoły jak: Mech, Zero, Karcer, Moskwa, Profanacja, ADHD Syndrom, Rejestracja, SKTC, Plebania, Armia, WC. Festiwal ściąga punków i rockmenów z całej Polski. Posiada on swój prywatny klimat, którego nigdzie indziej nie znajdziemy. Festiwal dostaje ode mnie 7,5/10. 

5. LuxFest                                                                                                                                    

Ostatnim już polskim festiwalem rockowym/metalowym/punkowym jest Luxfest organizowany przez zespół Luxtorpeda. Odbywa się on w Poznaniu w Poznań Arenie. W tym roku możemy usłyszeć bardzo ciekawe zespoły mianowicie: Acid Drinkers w pierwszym składzie tego zespołu razem z Litzą, Jelonka, ATOM, Luxtorpedę. Jak mówią organizatorzy jest to Family Festiwal czyli festiwal dla całych rodzin. W tym roku odbywa się jego trzecia edycja. Jest jednak jedno ale, wszystko jest płatne. Nie ma nic za darmo. Płacisz i masz wszystko. Festiwal nie należy do najtańszych. Dostaje on ode mnie tylko 6,99/10.  Może kiedyś się tam wybiorę, ale jest to kawałek ode mnie.

Przypominam o naszych kontach na profilach społecznościowych oraz prosimy was o większą aktywność pod naszymi postami. Gdyż martwi mnie to, że nikt się nie odzywa w komentarzach. Jak tak będzie dalej blog zostanie zawieszony na jakiś czas. :c

//Kacper

czwartek, 11 września 2014 0 komentarze

Royal Republic 'Save The Nation'



Royal Republic to stosunkowo świeży zespół na muzycznej scenie bo działają zaledwie 7 lat, od 2007 roku. Sama poznałam ich właściwie przez przypadek, bo słysząc ich kawałek w radio. Od razu zwrócili moją uwagę graniem dość niebanalnym jak na dzisiejsze standardy muzyczne.

Jest energicznie! Takie stwierdzenie można wysunąć już po pierwszych dźwiękach 'Save The Nation', utworu pierwszego jak i tytułowego. Na wyróżnienie zarówno tutaj jak i we wszystkich kawałach zasługuje sekcja rytmiczna. Perkusja i bas to ogromne plusy tego zespołu. Jak na zespół z takim stażem, technicznie jest wręcz idealnie, przysłowiowego 'garażu' w ogóle nie słychać. Cóż, może to zasługa tego, że zespół pochodzi ze Szwecji, a jak wiadomo, stamtąd pochodzi wiele świetnych zespołów.
Wokalista śpiewa w charakterystyczny sposób. Jego wokal jest bardzo melodyjny, chwilami drapieżny... i wydaje mi się że to ten element wywołuje to rock n' roll'owe wrażenie które sprawia zespół.
Płyta jest zwarta i ani na chwilę nie zwalnia z zawrotnym tempem rock n' rolla. Utwory są dość krótkie, ale nie jest to minus, a wręcz przeciwnie - dobrze się tego słucha. W utworach pełno jest melodyjnych refrenów i fragmentów z klaskaniem, czy gwizdaniem. Mam wrażenie że takie kompozycje idealnie sprawdzają się na koncertach.
Na uwagę zasługują też teksty piosenek. W niektórych utworach, a w szczególności w utworze 'Addictive' możemy posłuchać świetnej gry słów. Widać, że teksty są przemyślane, idealnie wpasowują się w dość żartobliwe i radosne podejście zespołu do muzyki.
Jedyne czego tutaj brakuje, to elementu zaskoczenia. Może i utwór 'Punch Drunk Love' trochę różni się od reszty punkowym pazurem, tak samo jak i dość agresywna końcówka płyty aczkolwiek nie odbiega on za mocno od twórczości zespołu z tej czy poprzedniej płyty. Ja jednak lubię kiedy zespół znienacka włoży coś nietypowego i eksperymentalnego między utwory, a tego tutaj brak, niestety. Myślę, że spokojna ballada w wykonaniu tego zespołu mogłaby być na prawdę ciekawa.
Wydanie płyty jest dość standardowe. Plastikowe pudełko, w nim książeczka z tekstami i zdjęciami zespołu. Całość włożona w tekturową obwolutę. Okładka utrzymana w kolorystyce czerwono-biało-czarnej. Nie ma tutaj wielkich innowacji, ale nie jest to potrzebne przy zespole, który gra raczej prostą muzykę.

Mimo tego, że płyta została wydana w 2012 roku, nie jest za bardzo znana, przynajmniej w naszym kraju. Dlatego też zachęcam do zapoznania się zarówno z 'Save The Nation' jak i z wcześniejszymi nagraniami. Oczywiście najlepiej zrobić to na domówce bądź koncercie, bo taka muzyka najlepiej sprawdza się w imprezowej atmosferze.

7,5/10

/Karolina  


niedziela, 31 sierpnia 2014 0 komentarze

Ziemia Zakazana



Przypominam o naszych kontach na stronach społecznościowych:
Facebook: https://www.facebook.com/rockomnia
Twitter: https://twitter.com/rocomnia

Ziemia Zakazana jest to mały zespół, grający muzykę graniczącą z metalem, hard rockiem, punkiem i rockiem, czyli jednym słowem mówiąc tworzą własny gatunek muzyczny, nazywający się Ziemia Zakazana. Zespół tworzą cztery muzyką ogarnięte dusze czyli: 
Wokal: Grzesiek Żygoń;
Gitara: Maciej Rosik;
Bass: Kacper Brzeskot;
Perkusja: Szymon Wawrocki.
Chłopaki mają zaledwie kilkadziesiąt tysięcy wyświetleń w serwisie YT, ale zapowiadają swoją pierwszą płytę "Nieśmiertelni" mówiąc, że w końcu zakazani pierd**ną z całej siły. Miejmy nadzieję, że zespół zdobędzie zdecydowanie większą popularność niż zdobyli dotychczas. Chłopaki 2 razy gościli w Anglii na koncertach. Jeden z nich wygrali w konkursie "Zagraj przed Lady Pank". Grają naprawdę mało koncertów, ale jak już je grają to przekazują 1000% swojej energii publiczności. Miałem okazję się o tym przekonać 13.06.2014 podczas ich koncertu w Zamościu. Grzesiek z ekipą brali udział w trasie Huntera Imperium Tour grali jako support jednej z bardziej znanych polskich kapel. Wydali do teraz 1 Extended Play "13'". Z chłopakami miałem okazję przeprowadzić wywiad przed koncertem w Zamościu: 

- Jak nazywa się styl muzyczny, w którym się poruszacie ? 
- Ziemia Zakazana jest to styl muzyki, którego nie można przypisać do żadnego gatunku. Można powiedzieć, że tworzymy swój prywatny gatunek. Gramy połączenie metalu - hard rocka – punka - rocka.

- Koncertowaliście razem z Hunterem. Jak wam się podobało grając na scenie przed nimi ?
 - Odstawiliśmy trochę sztuk. Co ja mogę powiedzieć było bardzo rockowo, fajnie, sympatycznie. Było bardzo delikatnie. Głaskaliśmy się po głowach i piliśmy Kubusia. Jelonek nawet nagrał z nami dwa utwory.

- Skąd czerpiecie pomysły na nowe utwory ?
- Głównie z głowy, ale też z otaczającego mnie świata. Ja (Grzesiek) zawsze ostatniego dnia miesiąca wykopuje trupy a później się z nimi „miziam”. Ale to muszą być świeże sztuki i posiadać soczyste robaki. 

- Czy było coś wcześniej, coś przed Ziemią Zakazaną ? 
- Próbowaliśmy się spotkać. Ja (Grzesiek) próbowałem wytrzeźwieć. 

–Ale chodzi o muzykę.
– No ja (Maciej) grałem na gitarze. A Grzesiek śpiewał w kościele, ale nie podobało się księdzu jak growl’uje. Jak zacząłem drzeć ryja podczas ślubu to mnie wyje*ali - Grzesiek.

- Jak udało wam się zagrać przed Lady Pank w Londynie ?
- Na gitarach i perkusji. Wygraliśmy konkurs „Zagraj z Lady Pank w Londynie” . Było to bardzo fajne uczucie, ponieważ jury wybrało nas a nie jakiś inny dziki zespół.

- Jak zaczęła się wasza przygoda z muzyką ?
- Gdy się urodziliśmy to ja (Maciej) szarpałem jakieś druty. Grzesiek darł ryja a perkusista pewnie w coś tam napier**lał. I tak zaczął napier**lać, że stwierdzili aby wrzucić nas do jednego worka. I prawie się udusiliśmy tam, bo worek był plastikowy. Grzesiek wziął zapalniczkę i wypalił dziurę i wypadliśmy na ziemię, na której był zakaz używania zapalniczek. I tak powstała Ziemia Zakazana.

- Jak wam podoba się Zamość ? 
- Zajebiste miasto mało trupów i robaków. A ja (Maciej) powiedziałbym na odwrót dużo trupów no ale ja w innych gustuje więc dla mnie jest więcej niż dla Grześka- On (Maciej) woli takie po 60.

(W trakcie wywiadu przysiadł się Piotrek, który jest gitarzystą w zespole Hunter)

- Jak radzicie sobie z fanami ? Nie przeszkadza wam to, że trują wam dupę ?

-Kryjemy się często po ulicach. Najgorzej jest w Biedronce tam to jest przewalone. Jak wchodzisz z Biedronki i podchodzi do Ciebie fan z mlekiem i tak „Podpisze się Pan na mleku”. Najgorzej jest ku**a jak masz robić to zdjęcie przed biedronką z tą siatką gdzie Biedronka nie chce płacić za reklamę, ale bardzo lubimy robić sobie zdjęcia, ale nie przed Biedronką.

Czekam na płytę Ziemi Zakazanej aby móc ją postawić na mojej półce. Według mnie zespół zasługuję na chwilę uwagi. 

//Kacper
poniedziałek, 25 sierpnia 2014 0 komentarze

Początek.

Witajcie na nowo co powstałym blogu muzycznym Rockomnia. Jest to przeniesienie innego bloga na nowy adres ale wszystko jest nowe. Jesteśmy dwójką młodych osób interesujących się szeroko pojętą muzyką rockową, metalową oraz punkową. Na blogu będzie znajdowało się wiele różnych ciekawych rzeczy:
- konkursy z ciekawymi nagrodami.
- wywiady z zespołami, wokalistami, wokalistkami.
- zdjęcia z różnych koncertów, na których mieliśmy przyjemność być.
- recenzje różnego rodzaju płyt.
- fajną zabawę razem z nami :-).
- radio internetowe (działające na razie na spotify).
- czat z różnymi gwiazdami.
- posty co 2-3 dni.
- w późniejszych czasach również posty w 2 językach.
   Więc do zobaczenia za 2-3 dni :P
 
;