piątek, 26 grudnia 2014 0 komentarze

Jakby nie było jutra czyli najnowsze dziecko happysad-u

    Na początku chciałbym was przeprosić, że przez ponad miesiąc na tym blogu nic się nie działo. Wszystko spowodowane jest szkołą i brakiem czasu na częste pisanie od nowego roku w przeciągu tygodnia będą pojawiały się 2 posty. To już mogę wam obiecać. To teraz czas na nową płytę happysadu :-)


Płyta „Jakby nie było jutra” jest najnowszym dziełem zespołu happysad wydanym 22 października 2014. Większość dzieł owego bandu miało swoją premierę w jesieni. Jedynym krążkiem, który doczekał się swojej premiery w lecie to album „Wszystko Jedno”. Mimo iż od premiery minęły 3 miesiące to nadal jest nową pozycją. Krążek osiągnął status złotej płyty tak jak 2 inne płyty tego znakomitego zespołu.
            Okładka płyty ogranicza się do kilku kolorów i niewielkiej ilości wzorów.  Za okładkę i stronę graficzną odpowiada Mateusz Holak, wokalista zespołu Kumka Olik. Na obwolucie znajduje się zdrapka, którą trzeba zdrapać aby poznać tytuł płyty. W opakowaniu oprócz płyty znajduje się również książeczka ze  wszystkimi tekstami do songów umieszczonych na płycie.           
Na płycie znajduje się 11 utworów utrzymanych w jednym klimacie muzycznym jest to rock regresywny i troszkę elektroniki. Utwory słyszane na krążku noszą tytuły:
1.Powódź Dekady
2.Tańczmy
3.Smutni Ludzie
4.~
5.MBTV
6.Lista Życzeń
7.Ciała Detale
8.Trzynaście
9.Do Szczęścia
10.Ten Dzień
11.Są Momenty Takie.
Cała płyta trwa dokładnie 45 minut i 25 sekund.
            Ten krążek łączy brzmienie wszystkich pozostałych płyt mimo iż dodana jest na niej elektronika. W dalszym ciągu możemy usłyszeć stary happysad. Wokal Kuby jest nie zmienny. Często teraz można usłyszeć, że ten zespół zszedł do poziomu gimnazjum ale wcale nie jest to prawdą. Band jest dalej taki sam mimo iż spróbowali czegoś innego.
            Według mnie ta płyta zasługuje na ocenę 10, ponieważ na płycie bardzo ciężko doszukać się wad. Przesłuchałem ją co najmniej 5 razy i nic nie znalazłem co mogło by zaważyć na mojej opini.

             

//Kacper
 
;